Szukaj
  • Ola Dereszowska

Ferie 2021 oczami matki pracującej


Skończyliśmy bardzo długie święta i płynnie przeszliśmy w ferie zimowe, które niestety, zupełnie niezależnie od nas, wyglądają tak, jak wyglądają. Nie możemy wysłać dzieci na zimowisko, nie mamy możliwości zostawić ich pod opieką babci, a praca nie poczeka. Dodatkowo zimowej aury ze świecą szukać. Czy zatem jesteśmy skazani na to, by te ferie były beznadziejne i smutne? A może dałoby się je jakoś urozmaicić i to w taki sposób, by znaleźć czas na pracę zawodową i poprawę relacji w rodzinie? Spróbujmy :)

Chciałbym dziś podrzucić Wam kilka prostych i szybkich trików, które może pomogą wnieść trochę magii w szarą codzienność.


1. Znajdźmy czas na spacer, ruch na świeżym powietrzu


Niech to będzie nasza inwestycja w zdrowie psychiczne i fizyczne każdego dnia. Być może nie mamy śniegu, ale mamy siebie, swoją wrażliwość i wyobraźnię. Policzmy z dziećmi na spacerze auta, drzewa, chmury (przy okazji wzmocnimy ich kompetencje matematyczne). A może zamiast wyjść na podwórko, polecimy zbadać Kosmos? Zamiast aut policzymy kosmiczne statki, a każdy napotkany kamień to będzie drogocenny minerał z obcej planety? A gdyby tak wybrać się w głąb oceanu lub do dżungli? Podróż w świat wyobraźni na pewno zachęci maluchy do wyjścia w świat bez śniegu ;) a nam taka zabawa może pomóc na chwilę oderwać się od trudnej rzeczywistości. Z przewietrzoną głową łatwiej będzie nam wrócić do pracy przed komputerem lub się po niej zregenerować. A dzieci po powrocie do domu mogą narysować swoją wyprawę albo nawet zacząć prowadzić dziennik wspólnych wypraw...

Wspólny spacer to także dobry czas na poważniejsze lub lżejsze rozmowy, poznawanie siebie. Nie marnujmy go.



2. Mów do mnie szeptem


Przytul, powiedz na ucho, że kochasz, wyszeptaj jakiś sekrecik. To krótkie i ulotne, ale bardzo wartościowe momenty w ciągu dnia, które budują więź, wzmacniają poczucie własnej wartości, a nawet redukują stres (u obu stron).

Dzieci uwielbiają też dostawać (i pisać) wszelkiego rodzaju liściki :) Wykorzystajmy to, by pokazać, że nam na nich zależy.


3. Ukryj skarb


Musisz zrobić coś bez asysty swojej gromadki? Ukryj skarb w salonie ;) zrób do niego mapę lub podaj wskazówki. Możesz też pobawić się w ciepło/ zimno, gdy dzieci będą szukać. Potem zapewne zechcą pobawić się w to w swoim własnym gronie :)

Inna wersja to poszukiwanie potrzebnego natychmiast makaronu w szafce lub książki z żółtą okładką - wzmacnia dziecięcą spostrzegawczość i wiarę we własną sprawczość, a nam daje kilka minut na dokończenie aktualnej czynności.



4. Zamień się w pirata/ wróżkę/ syrenkę/ dinozaura


A gdyby tak polecenie lub prośbę powiedzieć do dziecka tonem pirata lub ruszając się jak dinozaur? Może uda się odczarować złe emocje i dodać trochę zabawy do niechcianych obowiązków?



5. Przeprowadź wywiad


U nas to był hit wakacji (ale chyba to powtórzę). Zadajesz dziecku kilka pytań (możesz nagrać telefonem - super pamiątka). Uwaga, możesz dowiedzieć się o sobie czegoś zaskakującego.

Oto przykładowe pytania, które latem krążyły po facebooku (słowo mama można zamienić na taka/babcia/ciocia):

  • Co mama do Ciebie często mówi?

  • Kiedy mama jest szczęśliwa?

  • Kiedy mama jest smutna?

  • Kiedy mama się uśmiecha?

  • Ile mama ma lat?

  • Co mama najbardziej lubi robić?

  • Czego mama nie lubi robić?

  • Co mama robi najlepiej?

  • Czego mama się boi?

  • Jaka jest mama?



6. Zostań szpiegiem


"Mamoooo nudzę się..." No cóż nuda, nie jest zła, bywa twórcza, ale bywa też i tak, że akurat nie możemy już jej znieść ;) Możemy pobawić się w całkowicie darmową zabawę, do której nie potrzebujemy żadnych dodatkowych akcesoriów. Wystarczy wymówić tajemnicze zaklęcie: "Widzę swoim okiem szpiega ..." i powiedzieć kilka cech danej rzeczy, np. coś małego i żółtego, a druga osoba musi odgadnąć, co to takiego, gdy jej się uda, ona wypatruje czegoś innego swoim szpiegowskim wzrokiem. Dzieci to uwielbiają :) Niby zwykła zabawa, a wzmacnia spostrzegawczość, myślenie, rozwój mowy... Same korzyści.



7. Zaangażuj swoją załogę


Pamiętaj, dom to nie jest tylko Twój obowiązek, wszyscy z niego korzystacie, zatem zadbajcie o niego wspólnie. Podział obowiązków to same korzyści - Ty zyskasz czas, dzieci będą miały zajęcie, ale również to wspaniała nauka samodzielności, odpowiedzialności, a także poznawanie codziennych obowiązków. I nawet nie tylko to! Codziennymi zadaniami dziecko tak naprawdę wzmacnia również swoją motorykę - zarówno małą (np. przez obieranie warzyw, krojenie, segregowanie sztućców), jak i dużą (zamiatanie, mycie podłogi, porządki). Nie bójmy się angażować maluchów do pomocy w domu, to jest ważne także dla ich rozwoju.



8. Poproś o chwilę dla siebie


I pamiętaj - masz prawo mieć dość, masz prawo mieć chwilę dla siebie. Pracujesz i musisz się skupić. Powiedz o tym. Powiedz o tym na głos. Dziecko naprawdę nie musi mieć zapełnionego grafiku, nie musisz być z nim przez cały czas. Ono także potrzebuje zająć się samo sobą, potrzebuje się tego nauczyć. Ma prawo do swobodnej zabawy, a Ty masz prawo pobyć sama.


To tylko niektóre z moich pomysłów. Takie na szybką zmianę sytuacji. Macie swoje patenty?

Chciałabym stworzyć osobny wpis o pracach plastycznych z dziećmi :) Może mi się uda znaleźć na to chwilę.

118 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie