Szukaj
  • Ola Dereszowska

O czytaniu dzieciom, powrocie do dzieciństwa i pewnej lisiczce, która przechytrzyła gadający chlebek

Rozbudowałam dziś trochę tytuł ;) w zasadzie wykorzystałam miejsce do ostatniej literki, mam zatem nadzieję, że wpis Wam się spodoba :)


Cała Polska czyta dzieciom...


... To znana zapewne wszystkim akcja, która promuje czytanie najmłodszym, szczególnie tym, którzy sami jeszcze nie potrafią tego zrobić, ale nie tylko. Moim skromnym zdaniem jest to naprawdę piękna inicjatywa, bo czytanie dziecku jest bardzo ważne dla jego rozwoju.


Nie chcę się tu rozpisywać, ale zwrócę uwagę na kilka najważniejszych zalet wspólnej lektury:

  • wzmacnia ona więź między rodzicem i dzieckiem,

  • buduje u malucha i starszaka poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości,

  • wspomaga rozwój mowy i myślenia, dzięki poznawaniu nowych słów i struktur gramatycznych,

  • rozwija wyobraźnię.

O każdym z tych punktów można by napisać wiele, bo czytanie dziecku wspiera po prostu jego wszechstronny rozwój.

Po więcej informacji odsyłam na stronę Fundacji Cała Polska Czyta Dzieciom



Powrót do dzieciństwa


Czytając swoim dzieciom sięgnęłam do książek z moich lat dziecięcych. Sama z czytaniem mam wiele pięknych wspomnień, wciąż pamiętam nastrój wieczorów, gdy mój Tata zapalał w naszym pokoju lampkę i czytał nam o przygodach Mikołajka, który poznawał życie, wyprawach do Narnii, w których tak bardzo chciałam uczestniczyć, przygodach Misia o bardzo małym rozumku, czy też zapewne jego dalekiego kuzyna zwanego Paddingtonem. Historie te mogłabym mnożyć, jednak nie o to tu chodzi ;)

Dzisiaj chciałabym wspomnieć jeszcze jedną, pięknie ilustrowaną i ciekawie napisaną książkę, która nie postarzała się wcale, choć ma już wiele lat.






W czasach, gdy lis był głównym bohaterem


Książka, o której chciałabym Wam dziś napisać to zbiór rosyjskich bajek ludowych zebranych przez Aleksego Tołstoja pod tytułem "Ziarnko bobu".

Być może znacie tytułową historię, w której kogucik dławi się ziarenkiem, a kurka wykonuje wiele prac, by go uratować :), w tej pozycji znajdziecie ją i jeszcze kilka ciekawych utworów. Interesującym wydaje się fakt, że w większości nich występuje lisica, która jest tu uosobieniem sprytu i swoją inteligencją potrafi poradzić sobie w prawie każdej sytuacji (pokonuje ją jedynie kot, ale nie od dziś wiadomo, że koty po prostu rządzą ;) ).


W tytule wpisu napisałam, że lisica przechytrzyła gadający chlebek. :) Faktycznie tak było na stronicach książki, ale więcej nie zdradzę, sięgnijcie po tę lekturę.

Jak wspomniałam wcześniej, książka jest przepięknie ilustrowana i właśnie te obrazki zainspirowały mnie do wydziergania lisiczki, która stała się urodzinowym prezentem dla mojej sześciolatki. Lisią pannę wydziergałam z trzech rodzajów włóczek - rudej, mięciutkiej i włochatej niczym prawdziwe futro Nako Paris, białej i pluszowej Alize softy oraz różnych kawałków mieszanki bawełny z akrylem. A jak podoba Wam się efekt końcowy? Bo my z Hanusią jesteśmy zauroczone. Moim zdaniem lisica wygląda, jakby przed chwileczką wyszła z książki. Dodatkowo zamieniłam też zwykłe pudełko w przytulny domek.




Jak widzicie czytanie książek rozwija wyobraźnię nie tylko dzieci, ale również ich rodziców. :)





Jeszcze raz zachęcam Was do czytania dzieciom, to piękna przygoda, w której warto wziąć udział. Myślę, że dobrym pomysłem jest też odłożenie na chwilę czytanej w kółko książki z top listy nowej literatury dziecięcej i powrót do swoich ulubionych tytułów z lat dziecięcych. Wtedy właśnie wspólne czytanie może stać się naprawdę przyjemne i być pretekstem do miłych wspomnieć i ciekawych rozmów.

56 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie